Blogi Muzeum Literatury
Archiwum Czerwiec 2013
Data dodania: 29 czerwca 2013

Dla niektórych zaczęły się wakacje, zatem pora na kolejną notkę, ale ponieważ praca wre – nieco wakacyjną.

1) Nie sądziłem, że blogów muzealnych jest tak niewiele – linki do nich zebrał Andrzej Zugaj. Duży procent stanowią blogi Muzeum Literatury – wśród autorskich jest to nawet procent dokładnie 100. Zabrakło jednak wśród linków bloga Łukasza Kossowskiego; może tekst powstał przed jego premierą?

2) Ciekaw jestem, jak to się stało, że moja książka o „Ferdydurke” znalazła się na japońskim Amazonie. Rynku nie podbije, ale co się stało, że tam zawędrowała?

3) Do polemiki Jarosława Klejnockiego mogę dodać tylko moją nadzieję, że redaktorów i edytorów maszyny nie zastąpią nigdy (choć wtedy wspomniany błąd pewnie by nie wystąpił…). Tu jednak analogia z lotnictwem zawodzi: czynnik ludzki w edycjach książek nie powoduje tylko katastrof – częściej przed katastrofami chroni.

Maszyny nie da się zaprogramować do wyczuwania niuansów sztuki, która nigdy nie podda się szablonom. Nie ma algorytmu „twórczość”; to przypominam ministrom edukacji i nauki. Oby jak najszybciej w humanistyce odstąpić od niesławnych i upośledzających krytyczne, samodzielne myślenie „kluczy”. (Gdybym na dzisiejszej maturze próbował udowodnić tezę swojego doktoratu, nie zdałbym matury: udowadniałem, że w „Ferdydurke” były tez elementy realistyczne; tymczasem dziś trzeba użyć słowa groteska. Inaczej – nie znasz się, nie zdasz. Dziś edukacja dyskryminuje samodzielne myślenie, przynajmniej w humanistyce).

Myślmy samodzielnie, wbrew kluczom, maszynom, i schematom. One pomóc mają, nie zastąpić. Smartfony, Google, itp.  dziś przypominają młotek, który za chwilę będzie sam decydował o ruchach naszej ręki. Oby nie zaczął pukać w czyjeś głowy…

Data dodania: 11 czerwca 2013

Książka, o której chcę napisać kilka słów, nie jest bynajmniej o edytorstwie.. Ale warto ją poznać dla nabrania dystansu do prac edytorskich czy redakcyjnych, Pilot. Naga prawda. Czynnik ludzki w katastrofach lotniczych opisuje kilkaset historii zapowiadanych przez jej tytuł. Jest to jednak ciekawa lektura dla każdego człowieka, który wykonuje długotrwałą pracę; czytając ją wynotowałem sobie wiele miejsc, które mogą pomóc ludziom pracującym przy redagowaniu książek.

Dlaczego w samolocie lecącym z Montrealu do Edmonton zabrakło paliwa, wskutek czego piloci musieli szybować (udało im się wylądować na nieczynnym lotnisku w Gimli)? Wskutek nacisków politycznych (Quebec) w niektórych samolotach Air Canada używano jednostek w systemie metrycznym – w pozostałych w systemie brytyjskim… Trudne do uwierzenia, ale prawdziwe.

A rzecz w tym przypadku nie ograniczała się jednak do „literówki”; Beaty pokazuje, że katastrofa lotnicza najczęściej nie ma jednego „wielkiego” powodu, lecz jest końcem łańcucha drobiazgów. Te drobiazgi – są znane także poza lotnictwem: nacisk na przestrzeganie terminów bez względu na powstałe kłopoty, brak osoby odpowiedzialnej za konkretną czynność… Kumulujące się czynniki umożliwiające powstanie drobnego błędu. Często – „wielbłąda”.

Z tych „drobiazgów” także i dla redaktora czy edytora jednym z najbardziej zwodniczych jest „tunelowanie poznawcze”, czyli takie skoncentrowanie się na jakimś szczególe, że zupełnie nie dostrzegamy innych spraw, nie ogarniamy też całości. Beaty nazywa to „śmiercionośnym nastawieniem”, które sprawia, że kapitan myśli tylko o tym, że nie otworzyło mu się podwozie, a zapomina np. o kończącym się paliwie (s. 69 i dalej), a redaktor (z zachowaniem proporcji i wagi odpowiedzialności…) wciąż widzi wcześniejszą korektę, zamiast bieżącej…

Sprawy, o których pisał Beaty, zdarzają się przecież i tym, którzy wykonują inne prace o stale powtarzanych czynnościach (a przecież każdy przypadek, mimo wszystko, jest inny). Czy, kiedy siedzimy nad korektą, nie zdarza się „patrzeć i nie widzieć”?… To zdarza się niestety także pilotom, mimo, że kamera rejestruje inny samolot na kursie kolizyjnym.

Książka o katastrofach lotniczych dla ludzi książki? Dlaczego nie?

Ciekaw będę Państwa obserwacji.

Powiadomienia o nowych wpisach


 

O autorze
dr Łukasz Garbal – polonista. Adiunkt w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, pracuje w Instytucie Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską, oddziale Muzeum. Jeden z laureatów stypendium „Polityki” w 2009 r.
Publikuje recenzje książek historycznych w „Nowych Książkach”. Zainteresowania: edytorstwo, związki literatury i polityki, Witold Gombrowicz, Jan Józef Lipski.

 

Muzeum Literatury
Ostatnie wpisy
Archiwa
Blogi Muzeum Literatury
Copyright © 2010-2014 Muzeum Literatury